Biedny student postanowił przygotować się do niej, ale...
Temat opowiadania:
Zostało już parę dni do sesji...
Czas się skończył, oto całość :)
bardzo go bolało - ranek był straszny.
Kac dawał o sobie znak.
A do tego czekało na niego wykucie całek algebry liniowej na egzamin...
Na dodatek musiał nauczyć się całej bibli na pamięć, ponieważ chodził do katolickiego uniwerku.
Tak... Poranki maja to do siebie ze sa straszne, zwlaszcza takie szare, deszczowe, wygladajace jakby zblizala sie jesien, a nie byl srodek stycznia... Zwlaszcza kiedy sie wstaje o takich godzinach 'Jeszcze tylko pare dni, i bedzie po wszystkim. Ale najpierw trzeba zaliczyc. Czyli bierzemy sie do nauki.' I pewnie nawet zaczal by sie uczyc gdyby nie to ze nagle uszlyszal "Puk, Puk". Kogo moze niesc o takiej wczesnej porze, i dlaczego nie daje mi sie uczyc tylko sie tak dobija do tych drzwi ?
Okazało się, że to panowie policjanci przybyli na małą kontrolę dysków twardych. Wszysycy spanikowali... Co teraz?!
Niestety zabrali wszystkie dyski. Na szczęście pewien student miał na pendrivie wszystkie materiały i szybko udał się do punktu ksero by wszystko wydrukować.
Ni z gruchy, ni z pietruchy w punkcie ksero nasz student zastał smutnych panów, którzy poprosili go o pokazanie nośnika pamięci.
Nie zwlekając zbyt długo, student wsadził sobie dłoń do ucha.
I przeklnął sąsiada robiącego remont mieszkania w niedzielę.
Kto to widział pracować, kiedy porządni ludzie się powinni uczyć?
Porządni ludzie powinni nie pić...
denaturatu nieprzesączanego przez chleb - utrudnia to wchłanianie wiedzy jakże potrzebne w tym czasie.
, ale żeby przetrwać sesję trzeba sie wzmocnić. Juz dziś dołącz do szczęśliwych studentów wąchających amfę.
Student i amfa? Religia mu zabrania..
Zastanowił się i poszedł do księdza poprosić o dyspensę na amfe :P
Lecz po krótszym (no bo przecież nie dłuższym - to by do niego nie pasowało) poprosił również o dyspensę na metanabol ;)
Jednak stwierdził, że łatwiej będzie cofnąć się w czasie co też uczynił. Nie w pełni świadom konsekwencji swojego czynu zaczął się uczyć. Okazało się, że w przeszłości jest drugi On. Postanowił zabić sam siebie. Poćwiartował ciało i spalił w pobliskim krematorium (w końcu od czego się ma znajomych na medycynie). Przez cały tydzień siedział i pił z żalu po samym sobie.
Nie zwrócił uwagi na to co pije. Dopiero gdy po tygodniu ukazała mu się Zielona Wróżka zrozumiał, że łoił absynt. Wróżka byłą niczego sobie. Jako, ze osiągnął już wyższy stan świadomości i umiał kontrolować swoje deliryczne wizje, nakłonił wróżkę do świadczenia mu darmowych usług sexualnych przez następne 10 lat. Nie przewidział jednak kompletnego nienasycenia Zielonej Panny.
Zielona Panna to pikuś. Problemem okazała się wizja spragnionych facetów czekających na niego w więzieniu..
Musiał wziąć się w garść, spoważnieć i zacząć logicznie myśleć. Został posłem zarobił trochę grosza na prywatyzacji publicznych wc i wyjechał do Panamy, aby uniknąć więzienia.
Niestety i tam go dorwali. Wszyscy wiedzieli, że więzienie nie ma sensu, więc "założyli" mu tzw. "cementowe buciki". Stał i wpatrywał się w lustro wody, gdy nagle...
Nadeszła pomoc nie wiadomo skąd...
Spacerowałem sobie spokojnie ulicą...
... gdy nagle na pobliski budynek spadł meteor.
Wyłączając wszystkie routery i switche
to jest bez sensu?
A może jednak nie? A co gdyby wziąć się do roboty i,,,
zacząć się uczyć ? Coś tutaj nie gra...
... chyba idę się napić...
najlepiej czegośmocnego, żeby porządnie dało kopa. I nie mówię tu o kawie...
ale o yerba mate...
wszyscy już zapomnieli, a ponoć taka zbawcza była
ta nasza
nasza? a nie była ona przypadkiem ich ?
Mniejsza o to, idziemy!
Na Warszawę!
Wystrzelać (p)osłów!
I zawładnąć światem!
I kupić zgrzewkę piwa.
Albo nawet pięć.
Ni z tego ni z owego zaproponował pójść po kolejną butelkę
Wtem okazało się ze wszystkie sklepy są zamknięte z powodu ogłoszonej żałoby narodowej
Ale sklep okazał sie byc zamkniety
chuj bombki strzelił, choinki nie będzie
natomiast niebo jest przy tym niebieskie
Ona zrobiła się wilgotna
czyli jeszcze jestem na studiach...
po czym poszedlem sie zalac w trupa
i obudziłem się na poligonie
podczas wyciagania mleka z lodowki zauwazylem cos dziwnego
dookoła leżały same trupy
, lecz nikt nie spodziewał się że w tym momencie grupa SWAT wkroczy do mieszkania
Na ziemie! - krzyknoł dowódca grupu SWAT. Wszycy padli. Tylko żartowałem - dodał.
i wtedy właśnie jedno z żaren wypadło z mimośrodu.
Jednak to nie były żarty... Dowódca podszedł do studenta -jesteś podejrzany o posiadanie nielegalnego systemu operacyjnego... -ale ja nie.. -możesz zachować milczenie! you'r arest! -kernel panic!
Przerażony, starzejący się bez godności człowiek chciał rzucić się do ucieczki, lecz drogę zagradzałą mu Bawaria. Zirytowana Bawaria.
Szukali tajnego mikro chipu schowanego pod komodą
, po dłuższej chwili odział SWAT nie znalazł micro chipu
więc skopali wszystkich w pomieszczeniu.
gdyż mikroczip siedział w wc zajęty procesem defakacji
no i mieli kiszke bo bardzo tego szukali
a wiadomo , kiszka to z biedronki
gdy nad ranem wstaje sie zaspanym, tak mogą wyglądać zakupy. Osobiście wolę kupować popołudniu,
bo wtedy kasjerkom sutki bardziej sterczą. No ale za to na bazarze
chociaż jest to niezdrowe (badania wykazały, że najlepiej robić kupę rano)
można dostać wszystko!
ach,pomyślał student po czym cieniutkim głosikiem wrzasnął na oddział SWAT -Wynocha dziady jedne! TO PO TO JA ZUS PŁACĘ ?! WON NA ULICĘ ŁAPAĆ ZŁODZIEI ! Spojrzeli na niego z przerażeniem , i wyszli!
A wtedy on wyjął ze stanika siedzącej obok dziewczyny uprzednio schowany tam dysk twardy i wkręcił go z powrotem do swojego komputera. -Uff, kolejny raz się udało- Szepnął i odpalił nową, lśniącą i na wskroś piracką Vistę.-Ciężkie to studenckie życie, jak nie sesja, to jakieś CBA czy SWATy inne...
W pewnym momencie oczom jego ukazał się komunikat... później drugi, trzeci i kolejne... Każdy z nich głosił to samo - Pozostało Ci 6 dni do aktywacji sesji. Początkowy uśmiech na jego twarzy wkrótce został zastąpiony przez wyraz tępego ogłupienia, gdy po stodwudziestymszóstym kliknięciu w OK okienko wyskoczyło jeszcze raz... Tym razem postanowił spróbować opcji drugiej - Aktywacja. Po kliknięciu, zza firanki wychylił się delikatnie jeżozwierz trzymający w rękach jego
I wtedy kurwa zjebało mu się na głowe wiadro nieogolonych śledzi z beki. Jakiż musiał być jego strach, kiedy usłyszał, że śledzie z wąsem najlepiej smakują z barbituranem - takim prosto ze słoika. Zakrzyknął więc "Zaliwżdy! Nigdy śledzi nie oszczędze!" Rankiem, tuż na rosowej polanie, kiedy średnia giełdowego mozgołu zaczęła schylać się ku dołowi, oniemielił sie nasz Mordel i rzekł siedząc "Fajnie mi sie tu fajkę pali, ale chyba jeszcze za małego fiuta mam na tę rozmowę". Afk.
Na szczęście jednak wielka zębowa wróżka przyleciała boeingiem 707 i wszystkie owce w północnej Anglii zaczęły grać w polo przy pomocy drutów kolczastych i najnowszego wydania "Tele Tygodnia".
I jak tu ma człeka szlak nie trafić - pomyślał student.
Aż tu nagle rozpętała się burza. Szlag trafił studenta. Student zmarł na miejscu.I tu nie pomógł nawet paszport polsatu.
Jednak najgorsze było to że w tym momencie wyskoczyła wiadomość od użytkownika "amanda15":"CxzeSh Ziąmię PąkLIĄkąćż?
A ja wróciłem do nauki.
Tragiczny był to jednak pomysł, bo
frytki z majonezem popite Yerba Mate nie służą z pewnością na żołądek. Wszystko w nim się teraz radośnie przelewało. Niczym jednak niezrażony nadal...
